
Zgrupowanie w Bieszczadach – Nasza twierdza
"Pierwsze razy" pamięta się zawsze najlepiej (lub najbardziej). Nasz wyjazd w Bieszczady tym samym zachwycał nas jeszcze bardziej, przesycony lokalnymi zapachami i smakami.
"Pierwsze razy" pamięta się zawsze najlepiej (lub najbardziej). Nasz wyjazd w Bieszczady tym samym zachwycał nas jeszcze bardziej, przesycony lokalnymi zapachami i smakami.
Eksploracja kolejnych terenów powoli postępuje. Beskid Wyspowy był dla nas tajemniczy i niedoceniany. Czy słusznie? Nie, ale i tak zobaczcie co upisaliśmy na ten temat
Szczęście w pogodzie jest bardzo istotne, o czym przekonaliśmy się będąc dwa dni w Dolinie Kłodzkiej. Zasmakowaliśmy Gór Bystrzyckich, za którymi już tęsknimy, chcąc odkryć kolejne ich zakamarki.
Jak spontanicznie pokonać swoją życiówkę o 200km i dobrze się przy tym bawić? Opowiem Wam, bo sam jestem tego ciekaw co mnie pchało do przodu, prócz dziecięcej ciekawości co jest za następnym rogiem.
Bikepacking i sakwiarstwo to dwa różne podejścia, które w dużej mierze mają ten sam główny cel. Te dwa światy zaczynają się coraz bardziej zacierać, różnice maleć z korzyścią dla nas wszystkich.
Czy da się za jeden dzień objechać niespiesznie Tatry na gravelu, podziwiając widoki i zwiedzać małe słowackie miejscowości po drodze? Pewnie, że można i to jeszcze jak!
Bywa czasem tak, że najlepszym wyjściem jest to najprostsze i tak było w przypadku naszej dziesiątej ustawki. Goczałki nigdy nie zawodzą, a dodając kopalnianego klimatu, można stworzyć całkiem udaną i różnorodną trasę.
Mieszkać w Bielsku-Białej i nie jeździć regularnie na Czechy i Słowację? Toż to bezmała grzech. Stąd też kolejnym celem ustawki była tym razem czeska Karvina, w rekreacyjnej i spokojnej formie.
Ku różnorodności ustawki nocne także będą się u nas pojawiać. Jazda przy "zgaszonym niebie", to zupełnie inna rzeczywistość potrafiąca wciągnąć i zauroczyć każdego.