
Ustawka – Wisła Nocą
Ku różnorodności ustawki nocne także będą się u nas pojawiać. Jazda przy "zgaszonym niebie", to zupełnie inna rzeczywistość potrafiąca wciągnąć i zauroczyć każdego.
Ku różnorodności ustawki nocne także będą się u nas pojawiać. Jazda przy "zgaszonym niebie", to zupełnie inna rzeczywistość potrafiąca wciągnąć i zauroczyć każdego.
To jest najprawdopodobniej najlepsza trasa gravelowa w Beskidzie Śląskim. Złoto w czystej postaci, ciągnące się aż po horyzont, który zbyt szybko osiągnęliśmy.
Po przedzieraniu się na poprzednich ustawkach przez chaszcze i potoki, przyszła pora na pełną relaksu oraz dźwięków natury, wycieczkę po pszczyńskich lasach. Takiej odskoczni potrzebują nawet najbardziej zdziczali rowerzyści.
Aby zobaczyć piękno, trzeba na nie spojrzeć czasem z dalszej perspektywy. Takim właśnie spojrzeniem na Beskidy, była wycieczka na Hałdę Skalny oraz w Suszcu, doznając całkiem innych wrażeń niż te, które mamy na co dzień.
Aby ustawka była udana, nie potrzeba do tego słonecznej pogody. Mgła, kapuśniaczek i przygodowa trasa oraz właściwi ludzie tworzą atmosferę, która grzeje jak letnie promienie słońca.
Celem tej ustawki był objazd zakładów żelaznych w Trincu. Po drodze byliśmy w błotnistym tego dnia Kamieniołomie w Leszczej Górnej oraz klimatycznej Cieszyńskiej Wenecji.
Druga ustawka zapowiadała się przepysznie. A to za sprawą kremówek, po które jechaliśmy nie gdzie indziej jak do Wadowic. Po drodze zaliczyliśmy Przełęcz Targanicką, a lecąc w dół do Porąbki walczyliśmy o nowe rekordy prędkości.